„Brudne ręce to zdrowe życie” – wpływ mikrobiomu gleby na odporność człowieka

Współczesny świat ma obsesję na punkcie sterylności. Odkażamy ręce, myjemy warzywa w specjalnych płynach i boimy się każdego pyłku. Tymczasem naukowcy biją na alarm: alergie i choroby autoimmunologiczne to cena, jaką płacimy za zerwanie kontaktu z naturą. Coraz głośniej mówi się o tzw. „hipotezie higienicznej”, która sugeruje, że kontakt z glebą – tą żyzną, pachnącą i pełną mikrobów – jest niezbędny dla budowania naszej odporności.

Okazuje się, że dbałość o próchnicę w ogrodzie czy na polu to nie tylko kwestia wyższego plonu. To kwestia jakości pożywienia, które jemy, i zdrowia, którym się cieszymy. Dlaczego „czarna ziemia” pod paznokciami może być lepsza niż garść suplementów?

Mikrobiom gleby a mikrobiom jelit

Jesteśmy bardziej związani z glebą, niż nam się wydaje. Ludzki mikrobiom jelitowy (bakterie, które trawią nasz pokarm i sterują odpornością) wykazuje zaskakujące podobieństwo do… mikrobiomu zdrowej gleby.

Przez tysiące lat ludzie jedli warzywa „z ziemią”, dostarczając sobie regularnie dawek pożytecznych bakterii środowiskowych (np. z rodzaju Bacillus czy Lactobacillus). Dziś, jedząc żywność uprawianą na „martwych”, wyjałowionych podłożach i mytą w chlorowanej wodzie, pozbawiamy się tego naturalnego wsparcia.

Zdrowa gleba to apteka. Występuje w niej np. Mycobacterium vaccae – bakteria, która według badań stymuluje ludzki mózg do produkcji serotoniny (hormonu szczęścia) i obniża poziom stresu. Praca w ogrodzie z żyzną ziemią to dosłownie naturalny antydepresant.

„Puste kalorie” vs Gęstość Odżywcza

Jakość gleby przekłada się bezpośrednio na to, co trafia na Twój talerz. Istnieje zjawisko zwane „efektem rozcieńczenia”. Nowoczesne odmiany roślin rosną szybko i są duże, ale jeśli rosną na glebie ubogiej w próchnicę, są „puste” w środku. Mają wodę i cukier, ale brakuje im witamin i mikroskładników.

Tutaj kluczową rolę odgrywają kwasy humusowe (np. FLORAHUMUS). Działają one jak naturalny „kurier” (chelat), który dostarcza roślinie żelazo, magnez, cynk czy selen.

  • Marchewka wyhodowana na piasku „pędzonym” azotem będzie duża, ale bezsmakowa i uboga w minerały.
  • Marchewka wyhodowana na glebie bogatej w humus będzie miała głęboki smak i wysoką gęstość odżywczą.

Dlatego stosowanie kwasów humusowych w warzywniku to inwestycja w domową apteczkę. Lepsze odżywienie roślin to lepsze odżywienie Twojej rodziny.

Humus – pokarm dla strażników zdrowia

Aby gleba była źródłem zdrowia, musi być żywa. Nie da się utrzymać pożytecznych bakterii w „pyle” pozbawionym węgla organicznego. Kwasy humusowe są dla mikroorganizmów glebowych tym, czym błonnik dla naszych bakterii jelitowych – niezbędną pożywką.

Stosując preparaty humusowe:

  1. Ożywiasz glebę: Zwiększasz bioróżnorodność. W 1 gramie żyznej gleby żyje więcej organizmów niż jest ludzi na Ziemi!
  2. Detoksykujesz środowisko: Kwasy humusowe wiążą metale ciężkie (ołów, kadm) i pestycydy w formy nierozpuszczalne. Dzięki temu toksyny te zostają w glebie, zamiast trafiać do korzeni warzyw, a potem do Twojego organizmu. To naturalny filtr bezpieczeństwa.

Powrót do korzeni (dosłownie)

Trend na „ogrodnictwo regeneratywne” i własne uprawy to nie moda, to instynkt przetrwania. Kontakt z ziemią, uprawa własnych pomidorów czy choćby ziół na balkonie, to sposób na odbudowanie utraconej więzi z naturą.

Warto jednak pamiętać, że „ziemia z worka” z marketu to często martwy torf. Aby Twoje doniczki i grządki tętniły życiem, musisz zadbać o ich strukturę i biologię. Aplikacja kwasów humusowych z węgla brunatnego to najprostszy sposób, by w przydomowym ogródku odtworzyć procesy, które w naturze trwają tysiące lat.

Podsumowanie serii

Przeszliśmy drogę od chemicznej struktury cząsteczki, przez wielohektarowe uprawy kukurydzy i rzepaku, aż do przydomowego ogródka i naszego zdrowia. Wniosek jest jeden: gleba to fundament. Niezależnie od tego, czy jesteś rolnikiem z tysiącem hektarów, czy działkowcem z jedną grządką – dbałość o próchnicę (humus) to najważniejsze zadanie. To ona decyduje o plonie, zysku i zdrowiu.

Dziękujemy, że jesteś z nami. Jeśli chcesz zacząć swoją przygodę z regeneracją gleby, zapraszamy do sklepu internetowego Florahumus, gdzie znajdziesz produkty.