Dysze eżektorowe czy płaskostrumieniowe – czym pryskać kwasy doglebowo?

Sukces zabiegu agrotechnicznego zależy w 50% od preparatu i w 50% od techniki jego aplikacji. Nawet najlepszy produkt nie zadziała, jeśli zostanie zniesiony przez wiatr lub nie dotrze do celu. W przypadku kwasów humusowych, które można stosować na dwa sposoby – doglebowo i nalistnie – dobór odpowiedniej końcówki opryskiwacza (rozpylacza) jest kluczowy dla efektywności zabiegu.

Wielu rolników pyta: „Czy do humusu muszę zmieniać dysze?”. Odpowiedź brzmi: to zależy, czy chcesz poprawić glebę, czy dokarmić roślinę.

Cel zabiegu determinuje wybór kropli

Zanim odkręcisz głowicę w opryskiwaczu, zastanów się, co jest Twoim celem:

  1. Aplikacja doglebowa (np. na ściernisko, przed siewem): Celem jest pokrycie gleby i wprowadzenie preparatu w jej strukturę. Tutaj zależy nam na dużej kropli, która jest ciężka i odporna na znoszenie przez wiatr (drift).
  2. Aplikacja nalistna (np. w fazie krzewienia): Celem jest pokrycie liścia. Potrzebujemy kropli średniej lub drobnej, która „przyklei się” do blaszki liściowej i zapewni dobre pokrycie.

Aplikacja doglebowa – postaw na eżektory

Jeśli stosujesz kwasy humusowe (np. FLORAHUMUS) na resztki pożniwne lub przedsiewnie, Twoim wrogiem jest wiatr i parowanie. Drobna mgiełka w słoneczny, wietrzny dzień może wyparować, zanim dotrze do ziemi, lub zostać zniesiona na pole sąsiada.

Dlatego do zabiegów doglebowych rekomenduje się:

  • Rozpylacze eżektorowe (Eżektory): Wytwarzają one grubą, napowietrzoną kroplę. Bańka cieczy uderzając o glebę, rozbija się na mniejsze, dokładnie pokrywając grudki ziemi i resztki słomy. Eżektory pozwalają na wykonanie zabiegu nawet przy wietrze do 6-8 m/s.
  • Rozpylacze wielootworowe (do RSM): Jeśli aplikujesz humus łącznie z RSM, stosuj dysze do nawozów płynnych (3-, 5- lub 7-otworowe). Tworzą one grube strugi cieczy, które ześlizgują się po ewentualnych liściach (nie parząc ich) i trafiają prosto do gleby.

Aplikacja nalistna – precyzja płaskiego strumienia

Gdy stosujemy humus jako biostymulator w trakcie wegetacji (np. w rzepaku czy zbożach), zależy nam na tym, aby ciecz została wchłonięta przez roślinę. Gruba kropla z eżektora może po prostu stoczyć się z wąskiego liścia zbóż.

W tym przypadku lepiej sprawdzą się:

  • Standardowe rozpylacze płaskostrumieniowe: Wytwarzają kroplę średnią lub drobną. Zapewniają doskonałe pokrycie, ale są wrażliwe na wiatr (wymagają dobrych warunków pogodowych).
  • Eżektory dwustrumieniowe (dwupolowe): Kompromis idealny. Dają kroplę nieco grubszą (odporniejszą na wiatr), ale dzięki dwóm strumieniom atakującym roślinę pod kątem, doskonale penetrują łan i pokrywają liście z obu stron.

Czy humus zatyka dysze?

To częsta obawa. Surowe produkty humusowe niskiej jakości (zawiesiny) faktycznie mogą zatykać precyzyjne dysze płaskostrumieniowe o małym kalibrze (np. 02 lub 03).

Jednak nowoczesne koncentraty, takie jak Florahumus, są roztworami rzeczywistymi soli kwasów humusowych. Są w pełni rozpuszczalne w wodzie i przechodzą przez systemy filtracji bez problemu. W jednym z doświadczeń rolnik zgłosił uwagę, by sprawdzić produkt na dyszach drobnokroplistych (0.2 mm), jednak przy prawidłowym rozpuszczeniu wstępnym produkt nie powoduje problemów technicznych .

Podsumowanie: Optymalizacja zabiegu

Nie ma jednej uniwersalnej dyszy do wszystkiego.

  • Na glebę: Gruby kaliber, eżektor, małe ciśnienie = bezpieczny i skuteczny oprysk doglebowy.
  • Na liść: Średnia kropla, płaski strumień = efektywna biostymulacja.

Dobierając technikę do celu, maksymalizujesz działanie produktu, za który zapłaciłeś. Jeśli szukasz sprawdzonych preparatów, które nie sprawiają problemów technicznych w opryskiwaczu, odwiedź sklep internetowy Florahumus.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Rolnictwo